Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 3

Rozdział 3

Rozdział 3
Dzień odkrywa tajemnicę
"Miłość pełna nadziei"

Pewna dziewczna kiedyś chłopaka poznała,
wiele lat się z nim widywała
aż w końcu zrozumiała
że sie w nim zakochała
wiele czasu ze sobą spędzali
nigdy się nie mijali
zawsze razem trwali,
bo się kochali.

Razem przyrzekali szczerze
że nikt ich sobie nie zabierze.
Zawsze razem trwają, miłoscią złączeni,
w siebie wpatrzeni.

On kochał ją, a ona jego
rozumieli się bez słowa żadnego
jedność twożyli
z miłością się nie kryli.
Kochali się tak bardzo że
sami w to nie wierzyli
on by za nią życie oddał,
a wieczorami na nią spoglądał.

Razem przyrzekali szczerze,
że nikt ich sobie nie zabierze.
Zawsze razem trwają, miłoscią złączeni,
w siebie wpatrzeni.


Często po rzece chodzili
w siebie się patrzyli
za ręce się trzymali,
bo się w sobie zakochali.
Te chwile magiczne były
choć tak krótko trwały
w pamięci na zawsze zostały.
Lecz wiadomość smutna się pojawiła
i bardzo ich zasmuciła.


Razem przyrzekali szczerze
że nikt ich sobie nie zabierze.
Zawsze razem trwają, miłoscią złączeni,
w siebie wpatrzeni.

Nie wiadomo dlaczego,
taka wiadomość smutna ich spotkała
i ona się rozchorowała,
on przy jej łóżku czuwał i za rękę trzymał
nie odstepował na krok i czekał,
czekał na wyrok,
czekał na cud
Razem płakali bo
najgorszego sie obawiali.

Razem przyrzekali szczerze
że nikt ich sobie nie zabierze.
Zawsze razem trwają, miłoscią złączeni,
w siebie wpatrzeni.

Ale na szczęscie wszystko dobrze było
ona wyzdrowiała
bo chorobie sie nie dała!
Teraz na zawsze są
ona z nim, a on z nią
on przyżekł że jej nie opóści
i nigdy już nie bedzie
musiała przez niego szlochać.
Będzie ja kochał jak najmocniej może
i Bóg mu w tym dopomoże!

Razem przyżekali szczeże
że nikt ich sobie nie zabieże.
Zawsze razem trwają, miłoscią złączeni,
w siebie wpatrzeni.

Obie wpatrzone w gasnacy ogień,zmęczone wrażeniami zasnęły. Obudził ich śpiew ptaków. Pierwsza ocknęła się Cynthia. Spojrzała na Isobel i powiedziała- Jak się czujesz? Dobrze-odparła. Ładny dzisiaj mamy ranek, prawda? Tak-odparła Cynthia mimo iż nawet nie spojrzała w niebo.
Obudziła się Niharasza. Pierwsze co ujrzała to oślepiające słońce, akurat wschodzące nad Górą Smoczą- najwyższym szczytem z całego pasma Gór Wontägan w których kierunku udają się. Chmury tam miały odcienie kremowe, jasnoróżowe, żółte, przerózne odcienie fioletu i pomarańczu. Otulały one smutne wierzchołki górskich szczytów przekazując im iskierkiem ciepła. Pod nim rozciągał się Stary Mroczny Las, miasteczko i znów las w którym właśnie są. Siostra dotknęła jej ramienia zwracając na siebie uwagę. Jak zwykle rano Niharasza zapytała:
-Długo nie śpisz?- ziewnęła
-Nie,a co?- odpowiedziała pytaniem jak to juz miała w zwyczaju.
-Nic.
-Chodź, wstań szybko! Aby przed zmrokiem dojechać do miasta musimy teraz wyruszyć!
-Dobrze-wstała rześko, poprawiajac fryzurę poczym obie wsiadły na konie.
Napoczatku wolno, potem coraz szybciej. Nie zwracały uwagi na to co mijają. Widać już było coraz bliżej góry. ż jednej strony były strome, a z drugiej łagodne, obrośnięte niebiesko-biłymi drobnymi kwiatkami i mchem różnych odcieni zieleni. Gdzieś w oddali słychac było skrzeki i piski sępów krążcych w górach. Czasem strzały i brzdeki mieczy. To młodzi żołnierze ćwiczyli walkę, doskonaląc swoje umiejętności w posługiwaniu się tą bronią. Mijały chatę leśniczego z której dobiegały odgłosy świstu strzał.
Właśnie mijają jezioro gdzie rybacy wyjmując sieci bez ryb ciężko wzychali ubolewajac nad swym ciężkim losem. Zaniepokojone tym siostry przystanęły i Cynthia odezwała się:
-Witam panów! Co się stało smutnego?
Po chwili namusłu odpowiedział z niechęcią.
-Nie damy sprawa! Niech lepiej wraca się i nie jedzie w tamte strony!-Wskazał palcem na smugi dymu unoszące się nad górami. Niebo pochmurniało i gdzie nie gdzie uderzały pioruny.
-My musimy się tam udać-nagle przerwał jej głośny ryk wydawany z rogu.
-To oni. Jak wiecie ich życie jest dosyć krótkie w przeciwieństwie do naszego. Niedawno zmarła im królowa (podobno została otruta), a wszyscy są przeciwko wejściu na tron jej jedynego syna. Uważają, że jest zbyt młody by zasiąść na tronie. Ludzie sie buntują, dobrze wam radzę nie zmierzajcie tam! Zatrzymajcie się na parę dni w nadmorskim miasteczku i gdy niebo ucichnie wyruszyć.
-Dziękujemy i życzymy udanych połowów.
Rybak odburknął cos pod nosem i zajał sie czyszczeniem ryb, które poprzedim razem złowił....





***
Moze nie jest to długa notka, ponieważ nie mam czasu. Postaram się napisać coś jeszcze!

Niha 15/05/2007 18:27:48 [Powrót] Komentuj



Czekam moje droga Niharaszo:)
Payoa 31/07/2007 21:08:27
| http://legend-of-dragon.blog4u.pl IP: zalogowany

Dla mnie jak zwykle pięknie.
I ten wiersze.
Boskie.
I reszta też.
Cudna.
Ah, jak ja lubie słodzić xP

U mnie wielki powrót.
Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? ;p
Payoa 9/07/2007 12:48:51
| http://legend-of-dragon.blog4u.pl IP: zalogowany

rany masz zarąbiste wiersze ! jezeli sama je pisałaś a nie zwaliłaś to naprawde masz talent bo mi się strasznie podobają a mało wierszy jest które mi się podobają ;D wiec gratuluję talentu :D
Majesty17 7/06/2007 09:04:42
| brak www IP: 83.18.109.74

Hej! Podoba mi się Twoje opowiadanie. Jest bardzo ciekawe. Chętnie je przeczytałam i będę czytać dalej. Dodaję do ulubionych! Pozdrawiam
dragon-elene 30/05/2007 23:17:56
| brak www IP: 87.205.160.75

Dzięki za info o nowej notce xD
Czekam na nastepną część
szczur 20/05/2007 19:08:33
| brak www IP: 83.18.54.4







Szablon wykonany przez Navien
Grafika Blackeri

Srece
GG: 1399436
4770 odwiedzin





Dodaj do Ulubionych



O Mnie
Mam na imię Patrycja . Interesuję się fantastyką, RPG, gotykiem, rzeczami paranormalnymi, zjawiskami nadprzyrodzonymi, magią. Zajmuję się:graniem na kompie XD, śmianiem się, spotykaniem się z przyjaciółmi :)) zbieraniem CDA, chodzeniem do szkoły,pisaniem nudnego dziennika <3 rok>, zarażaniem głupotą, zadawaniem głupich pytań, wcinaniem spageti i robieniem jego. Słucham: Nightwish'a, Lordi, Evanesence, (czasami)Green Day, a poza tym wszystkiego co leci w Esce:) Lubię: czarny, bo black is black, fioletowy, czerwony i czasem niebieski :-) Jestem: szczera(do bólu), może i fajna, może ładna, ale nie wiem :0. Nie nawidzę: obłudnych ludzi, kłamców, oszustów, głupoli, nieciekawych ludzi i połowy swojej klasy :P




Księga Gości

*Dopisz*
*Podziwiaj*



2007
Maj
Kwiecień
Luty



Linki




Ulubieni








O rasie Cynthii i Niharaszy

Księżycowy Elf
Księżycowe elfy są na ogół szczuplejsze od ludzi. Ich rysy są zdecydowane, ale jednocześnie delikatne, a język jest bardzo melodyjny. Księżycowe elfy są powszechnie uważane za frywolne i trzymające się nieco na uboczu innych ras. Zainteresowane są pięknem natury, tańcem, zabawami i innymi podobnymi zajęciami. Posiadają wyrafinowane poczucie humoru, podobnie jak pieśni i wiersze.

Celtic Woman
"Siuil a run"
By Inventive

Szablony i muzyka na bloga
Teledysk mojego ulobionego zespołu: Nightwish "Sleeping sun"